*Jula i Marta przybiegły i zdziwione zapytały się czy coś mi nie dolega*
Z bananem na twarzy odpowiedziałam że jestem umówiona z Niall'em dzisiaj o 16.00 pod London Eye. Chwile tak stałyśmy i gadałyśmy aż spojrzałam na zegarek i była już 14.30, więc postanowiłam iść wziąść prysznic a w miedzy czasie moje przyjaciółki wybiorą mi sukienkę... Ach co ja bym bez nich zrobiła. Całe przygotowania zajeły nam godzinę ale opłacało się bo wyszło niesamowicie. Gdy byłam gotowa zamówiłam taksówkę i czekałam.. Trochę pogadałam z dziewczynami i już musiałam wychodzić. Droga nie zajęła wiele czasu, więc miałam jeszcze kilka munut do 16.00, ale kiedy dojechałam na miejsce Niall już tam był. Wyglądał niesamowicie. zobaczył mnie i od razu uśmiech wkradł mu sie na twarz.. tak jak mi. Przywitaliśmy sie po czym ruszyliśmy na spacer. Wiele osób nam się przyglądało ale Niall nie zwracał na to uwagi. Chodziliśmy po całym Londynie i rozmawialiśmy z przerwami na autografy i zdjęcia dla fanów. Znałam go dopiero kilka godzin a czułam jakby był moim najlepszym przyjacielem. Zaczęło się robić ciemno, więc blondyn stwierdził że odwiezie mnie pod dom. Oczywiście się zgodziłam. Jazda minęłam nam za szybko ponieważ cały czas sie śmialiśmy i wygłupialiśmy. Jak dojechaliśmy Niall okrążył samochód i otwarł mi drzwi jak gentelmen. Na pożegnanie przytuliliśmy się a ja dałam mu buziaka z zaskoczenia.
One Direction - My Life *.*
niedziela, 2 marca 2014
sobota, 1 marca 2014
Uwaga!!!!!!!
Jeżeli chcecie abyśmy wstawiały rozdziały codziennie pod każdym opowiadaniem piszcie NEXT.
II Rozdział "Od marzeń do rzeczywistości"
Droga do naszego nowego domku zajęła nam ok.25 minut. Gdy dojechałyśmy ujrzałyśmy piękny dom a raczej królestwo. Wleciałyśmy do niego jak szalone. Okazało się że w środku było jeszcze piekniej niż na zewnątrz. Nie patrząc na nic innego pobiegłyśmy dużymi schodami do swoich pokoi. Po całym mieszkaniu rozchodziły się piski radości. Gdy trochę sie ogarnęłyśmy. umówiłyśmy się że najpierw rozpakujemy ubrania a później idziemy na miasto. Kiedy rozpakowywałam rzeczy usłyszałam dźwięk przychodzącego sms. Spojrzałam na wyświetlacz i widniał nie znajomy numer, treść byłą taka : "Hej Klaudia, tu Niall. Może spotkamy się dzisiaj o 16:00 koło London Eye?:) " Po przeczytaniu szybko odpisałam " Oczywiście :*" i zaczęłam skakać po całym pokoju tak że aż Jula i Marta przybiegły i zdziwione zapytały się czy coś mi nie dolega.....
Rozdział I "Od marzeń do rzeczywistości"
Hej , jestem Klaudia , mam 19 lat i mieszkam wraz z moimi najlepszymi przyjaciółkami : Kasią i Martyną , w Londynie. Jesteśmy Polkami , ale mieszkamy w Angli od roku .
(oczami Claudii)
Szłam ulicami Londynu przyglądając się zatłoczonym ulicą i ludzią bez życia pędzącym w różne strony . Zastanawiałam się co takiego jest w tym miejscu ,że tyle ludzi tu przyjeżdża ,przecież to jest ponure miasteczko , w którym ciągle pada. Lecz w nocy jest pełne życia. TAK! Zdecydowanie to urok nocy w tym mieście sprowadzał tu tylu ludzi . Tak się zamyśliłam ,że wpadłam na kogoś przewracając siebie i ...Harrego z One Direction ? ojeju rozpoznałam go w pierwszej chwili ale nie dałam tego po sobie poznać . Ze spokojem wstałam i przeprosiłam , już miałam się oddalać gdy nagle Irlandczyk złapał mnie za ręke i poprosił abym dała mu mój numer , bo twierdził ,że to jego wina i chce sie zrewanżować. Bez namysłu podałam mu mój numer i z uśmiechem na twarzy odeszłam.W tym szoku zapomniałam ,że on nie zna mojego imienia..a ja jako tako jego , chociaż możliwe ,że sie domyślił ,że go rozpoznałam .Tym razem nie wpadając na nikogo popędziłam do domu , gdzie czekały na mnie moje przyjaciółki .
J:Heej dziewczyny :)
K:Hej Klaudia ;)
J:Gdzie Martyna ?
K:Poszła na uczelnie , wiesz normalni ludzie chodzą na uczelnie a nie to co ty .
J:Oj tam oj tam , ja tworze sztuke , poza tym mam prace i to mi wystarcza . Nie uwieżysz na kogo wpadłam -powiedziałam na jednym wdechu
K:Tak tak..Ty i ta Twoja sztuka hihi , kogo ?
J:Stylesa z One Direction
K:Ooo jak to?! -zapytała zdziwiona
J:Ymm no wiesz , bo ja lubie myśleć i nie patrzeć gdzie i na kogo ide...i tak wyszło ,że na niego wpadłam , ale to nie wszystko !
K:Co jeszcze ?
J:Chciał mój numer ! - wydarłam się
Usłyszałyśmy otwieranie się drzwi i zobaczyłyśmy w progu Martyne ze zdziwienieem na twarzy
M:A wy co sie tak wydzieracie ?! Słychać was na dworze..
J:Bo wpadłam na Hazze z One Direction
M:SERIO? - krzyknęła
J:Na to wygląda
Rozmawiałyśmy tak jeszcze jakiś czas aż każda z nas poszła robić swoje 'obowiązki'
Ja akurat miałam zamiar sprzątać pokój i w pewnej chwili dostałam sms
: od nieznane
Hej , to ja ten chłopak który Cię przerócił . Co robisz dzisiaj wieczorem ? Może sie spotkamy ? Jeśli tak to o 18 pod London Eye , czekam na odpowiedź . xx Harry
Szybko mu odpisałam
: Z chęcią przyjdę . xx Claudia
H: Ubierz coś ładnego , zabiore Cię w piękne miejsce xx Harry
J:Dziewczyny pomocy!
Dz :Co jest ?
J:Ide sie spotkać z Harrym więc co mam założyć ?!
Dz: Czekaj , zaraz coś znajdziemy :D
Po godzinnym szukaniu znalazłyśmy :
Wybrałam to.
Zbliżała się godzina 18 , więc postanowiłam już wyjść , gdyż do London Eye miałyśmy 5 min drogi.
(oczami Claudii)
Szłam ulicami Londynu przyglądając się zatłoczonym ulicą i ludzią bez życia pędzącym w różne strony . Zastanawiałam się co takiego jest w tym miejscu ,że tyle ludzi tu przyjeżdża ,przecież to jest ponure miasteczko , w którym ciągle pada. Lecz w nocy jest pełne życia. TAK! Zdecydowanie to urok nocy w tym mieście sprowadzał tu tylu ludzi . Tak się zamyśliłam ,że wpadłam na kogoś przewracając siebie i ...Harrego z One Direction ? ojeju rozpoznałam go w pierwszej chwili ale nie dałam tego po sobie poznać . Ze spokojem wstałam i przeprosiłam , już miałam się oddalać gdy nagle Irlandczyk złapał mnie za ręke i poprosił abym dała mu mój numer , bo twierdził ,że to jego wina i chce sie zrewanżować. Bez namysłu podałam mu mój numer i z uśmiechem na twarzy odeszłam.W tym szoku zapomniałam ,że on nie zna mojego imienia..a ja jako tako jego , chociaż możliwe ,że sie domyślił ,że go rozpoznałam .Tym razem nie wpadając na nikogo popędziłam do domu , gdzie czekały na mnie moje przyjaciółki .
J:Heej dziewczyny :)
K:Hej Klaudia ;)
J:Gdzie Martyna ?
K:Poszła na uczelnie , wiesz normalni ludzie chodzą na uczelnie a nie to co ty .
J:Oj tam oj tam , ja tworze sztuke , poza tym mam prace i to mi wystarcza . Nie uwieżysz na kogo wpadłam -powiedziałam na jednym wdechu
K:Tak tak..Ty i ta Twoja sztuka hihi , kogo ?
J:Stylesa z One Direction
K:Ooo jak to?! -zapytała zdziwiona
J:Ymm no wiesz , bo ja lubie myśleć i nie patrzeć gdzie i na kogo ide...i tak wyszło ,że na niego wpadłam , ale to nie wszystko !
K:Co jeszcze ?
J:Chciał mój numer ! - wydarłam się
Usłyszałyśmy otwieranie się drzwi i zobaczyłyśmy w progu Martyne ze zdziwienieem na twarzy
M:A wy co sie tak wydzieracie ?! Słychać was na dworze..
J:Bo wpadłam na Hazze z One Direction
M:SERIO? - krzyknęła
J:Na to wygląda
Rozmawiałyśmy tak jeszcze jakiś czas aż każda z nas poszła robić swoje 'obowiązki'
Ja akurat miałam zamiar sprzątać pokój i w pewnej chwili dostałam sms
: od nieznane
Hej , to ja ten chłopak który Cię przerócił . Co robisz dzisiaj wieczorem ? Może sie spotkamy ? Jeśli tak to o 18 pod London Eye , czekam na odpowiedź . xx Harry
Szybko mu odpisałam
: Z chęcią przyjdę . xx Claudia
H: Ubierz coś ładnego , zabiore Cię w piękne miejsce xx Harry
J:Dziewczyny pomocy!
Dz :Co jest ?
J:Ide sie spotkać z Harrym więc co mam założyć ?!
Dz: Czekaj , zaraz coś znajdziemy :D
Po godzinnym szukaniu znalazłyśmy :
Wybrałam to.
Zbliżała się godzina 18 , więc postanowiłam już wyjść , gdyż do London Eye miałyśmy 5 min drogi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)